niedziela, 10 maja 2015

Medytacja Tęczowa - (1.czerwone serce): 2.czerwony

Medytacja Tęczowa - (1.czerwone serce): 2.czerwony

poprzednia strona:
http://saisiwa.blogspot.com/2015/05/medytacja-teczowa-czerwone-serce.html

Uzupełnienie 2

W Tęczowej Medytacji najważniejsze są bramy i ich kolory. Groty serca mają tu tylko znaczenie łatwiejszej orientacji do jakiego poziomu świadomości przynależą poszczególne bramy. Tak więc w medytacji tej nie wizualizuje się kolorów grot serca a tylko bram.

Co do namasmarany można też stosować krótką namamantrę.

1.czerwone serce - 2. brama czerwona, ognista

Czerwony - ogień - spalanie wpływów. Wreszcie sam. Wolny od stresu świata. Wolny od jego chciwości, wolny od jego pogoni. Wolny od jego pożądania. Wolny od światem zagrożenia...

Wyobraź sobie ogień w koło ciebie, który cię chroni od wpływu świata. Każdy jego atak, kiedy czujesz się zagrożony jest unicestwiany w barierze ognia. Bywają sprawy bardzo trudne, ciążące i niechciane. Wrzuć je do ognia jedna po drugiej. Niech to co niekorzystne zostanie oczyszczone a to co negatywne zniszczone. Wszystkie ciążące sprawy wyobraź sobie jako zapisany zeszyt. Wyrywaj strona po stronie i wrzucaj do tego ognia. Jeżeli z oddechem śpiewasz mantrę, będzie to jak ofiarowanie Bogu swoich trosk. Ogień jest sam w sobie bramą do boskiego świata.

Związki z ludźmi wyobraź sobie jako sznur który z nimi ciebie wiąże. Niech ogień go przepali. Patrz jak sznury odpadają, pozwól osobom tym odejść. Niech wszystko się oczyszcza i uwalnia. W praktyce nie zawsze znaczy to że osoby te fizycznie odejdą, ale to że odejdą emocjonalnie, ich emocjonalna zaborczość. Tak relacje stracą swoją toksyczność. Czy to w rodzinie, czy w pracy lub pośród znajomych odejdą napięcia i ciężar. Odejdzie twoja reaktywność na to, często już hiper-reaktywność. Zobojętnienie na ataki lub inne wpływy może zdziałać cuda w otwarciu drogi do uzdrawianiu relacji. Do otwarcia drogi do wybaczania.

W aurze jako chwilowe wrażenia dnia gromadzą się emocje i reakcje. Pozwól ogniowi wnikać w aurę. Niech aura się oczyści ze wszystkich obcych elementów i wrażeń. W umyśle pojawiają się obrazy wspomnień i skojarzeń. Wszystkie wrzucaj do ognia. Czasem nawet na ulicy widzisz, np. widzisz reklamę, której nie chcesz widywać, to przykre wrażenie od razu gestem ręki wrzucaj do ognia. Nie pozwól wnikać takim rzeczom do twojej aury.

Ciałem wiele rzeczy i osób dotykałeś. Niech ogień w tobie oczyszcza z niechcianych wrażeń i przejętych energii. Wywołują tylko blokady i obniżają świadomość do poziomu dawcy. Niech wewnętrzny płomień przyniesie ci czystość.

Wiedz, że wyobrażony ogień w miarę ćwiczeń staje się coraz bardziej skuteczny. Nawet gdy początkowo jest tylko astralny. Stopniowo staje się realnym ogniem pranicznym i ma zdolność do unicestwiania materii astralnej z której utkane są obrazy i wspomnienia. Im bardziej natrętne, tym gęstsza materia astralna.

Powtarzaj przy tym umiłowane Imię Boga, lub mantrę OM jak nie masz takowego.  Wyobraź co cię obciąża i wrzucaj to do ognia, patrz jak znika. Uwalniaj się pozytywnie, to znaczy wiedz, że tylko człowiek wolny może być prawdziwy. Tylko człowiek prawdziwy może być kochający. A tylko człowiek kochający jest dla siebie i świata pożyteczny. Cała reszta to obciążenia. Uwalniaj się, uwalniaj, uwalniaj. Wyższe uczucia duszy mogą się tylko wtedy ujawnić, kiedy niskie emocje odpadną. Kiedyś zobaczysz inną stronę emocji, czystą niczym krystaliczna woda. Wtedy emocje będą mową wyższych uczuć. Teraz same hulają jako pomieszanie z poplątaniem stając się więzami i powrozami o niezwykłej duszącej a czasem śmiertelnej sile.

następna strona:
http://saisiwa.blogspot.co.uk/2015/05/medytacja-teczowa-3-pomaranczowy.html
Swami P. SaiSiwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.