wtorek, 5 maja 2015

Medytacja Tęczowa - (1.czerwone serce): 1.szary

Medytacja Tęczowa - (1.czerwone serce): 1.szary

poprzednia strona:
http://saisiwa.blogspot.co.uk/2015/05/medytacja-teczowa-wstep.html

Uzupełnienie

Wszystkie bramy kolorów są pogrupowane po trzy stanowiąc jedną grotę serca, lub prościej: jedno serce. Jest to wiec podróż do coraz głębszych serc o coraz wyższym poziomie świadomości. Serca te również mają swoje dominujące kolory związane z kolorami bram. Tak więc Medytacja Tęczowa przemierza trzy serca by dotrzeć do czwartego, kryształowego, które zarazem jest początkiem Medytacji Kryształowej. Ta zaś również przemierza trzy serca by zatrzymać się na siódmej co stanowi poziom świadomości Oświeconej.

W świadomości oświeconej mamy trzy poziomy świadomości, a raczej już tylko głębi przejawiania Oświeconej Świadomości, co stanowi łącznie dziewięć poziomów świadomości. Nie można jednak mówić o jakiejś Medytacji w Oświeceniu, bowiem w Oświeceniu nie istnieje nic głębszego od samej Świadomości, nic oddzielnego od tejże Świadomości. Pomimo, że Świadomość sama w sobie jest doskonała, nie znaczy, że umysłowi ujawnia wszystko, choć każde ujawnienie jest kompletne i doskonałe.

Jest też trzecia medytacja ale jest ona ulokowana pomiędzy medytacjami Tęczowej i Kryształowej. To ćwiczenia oraz wspomagająca medytacja Kundalini. Nie jest możliwa medytacja Kryształowa bez przebudzenia Kundalini, dlatego zarówno medytację Kundalini, jaki i Kryształową będę prowadził tylko osobiście, po upewnieniu się, że Medytacja tęczowa już ukończona z pozytywnym rezultatem. Niemniej sama tylko medytacja Tęczowa jest ogromnym rozwojem i przynosi wspaniałe rezultaty w życiu. Nie każdy musi od razu zostać mistykiem.

Grota pierwsza: czerwone serce

Afekt i pożądanie. Zarówno jako sprawca jak i ofiara. Zmysły dążą do ekstremalnych wrażeń. Umysł karmi się tymi wrażeniami jak narkotykiem. W istocie umysł poszukuje energii dla siebie by funkcjonować. Nie rozróżnia z jakiego źródła czerpie. Taki jest niski umysł manas. Odpowiada mu mózg. Wzbudzanie afektu i pożądań w sobie wywołuje skutki stawanie się również ofiarą od pożądań innych. Ekstremalna huśtawka wrażeń od euforii do depresji i z powrotem. Bycie ofiarą sprawia ekstremalne cierpienie i żądzę odwetu. Czy można być bardziej uwikłanym w zewnętrzny świat? Czy można nosić cięższe kajdany? Karma zaciska swą żelazną garść na szyi takiego głupca. Jednak jakże wielu ludzi tak żyje. Spal to serce, spal pożądania i awersje. Niech ten ogień raczej ciebie chroni od pożądań, niż pali żądzą.

Brama pierwsza - kolor szary

(W kolorze szarym, a raczej przyciemnionym jest zewnętrze tęczy. Wnętrze jest w blasku.)
Zatrzymaj się choćby na chwilę. Będąc w nieustannej pogoni za tym co na zewnątrz nie widzisz całości. Nie widzisz przyczyn tylko skutki, więc jak zrozumiesz co cię spotyka? Nie rozumiejąc siebie nie zrozumiesz życia wokół. Zacznij medytować, skieruj swój wzrok do wnętrza i odkryj świat przyczyn, których skutki spotykasz na zewnątrz.

Kolor szary to kolor popiołu. To również kolor równowagi między bielą a czernią. Pozytywy i negatywy w świecie zewnętrznym są iluzoryczne. To pułapka dualizmu. Przyjmij postawę neutralności. Powstrzymaj się, zatrzymaj się w pogoni, w ocenach, w aktywności, w emocjach i zacznij od dziś systematycznie medytować.

Prawdziwy pozytyw to poznanie Siebie  Prawdziwego, swej Boskiej Natury, która jest pierwotna przed wszystkim co powstało. Z tej Pierwotnej Natury wszystko wypłynęło, cała kreacja wszechświata. Zaś prawdziwy negatyw to trwać w iluzji zmysłów i umysłu. Ta iluzja sprowadza zaciemnienie do wnętrza, do tego stopnia, że twoja Boska Natura nie może już być postrzegana ani przejawiana.

Popiół. Gdyby twój dom, dobytek, praca, rodzina i znajomi, cały świat spłonął i się spopielił? Co byś wtedy miał do zrobienia? Na tę chwilę medytacji tak wszystko potraktuj i zatrzymaj się nad sobą.

Usiądź wygodnie ze skrzyżowanymi nogami na poduszce medytacyjnej. Zamknij drzwi do świata, obróć się do ściany i zostaw na chwilę świat. Oddychaj swobodnie i głęboko. Potem już spokojnie obserwuj oddech. Wycisz się emocjonalnie, wycisz umysłowo. Kilka świadomych głębokich oddechów niczym westchnienie odpręży zgromadzone napięcia w ciele. Neutralność i wyciszenie, wyciszenie i neutralność. Ciesz się regenerującym psychiczne siły spokojem. Nic nie czyń, tylko obserwuj bezemocjonalnie. Świat sam się wydarza. Nie trzeba mu pomagać. Jesteś więc wolny!

Stopniowo zacznie odpadać afektywne nastawienie do życia. Będzie większy dystans do wszystkiego, więcej przestrzeni w życiu. Sprawy z łatwością będą postrzegane z wielu kątów widzenia a zatem optymalne rozwiązania wielu problemów będą naturalnie się ukazywać. Twoja świadomość zacznie się poszerzać. Samoistnie wzrośnie tolerancja i życzliwość.

Jeśli wyłączysz światło atrakcyjności oświetlające świat, to stanie się on szary. To samo z umysłem. W istocie głównym winowajcą jest umysł. Jeśli nic nie zakłóci tego procesu doświadczysz ponadczasowej jasności wewnętrznej, która nie ma dla siebie cienia ani żadnego uwarunkowania. To będzie twoja własna Pierwotna Jaźń.

Tak więc kolor szary, pierwszy stopień Tęczowej Medytacji, może być zarazem ostatnim krokiem. Jeśli tylko nic tej medytacji nie zakłóci.


Swami P. SaiSiwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.