niedziela, 23 lutego 2014

Ananda Sutra

Ananda Sutra

Dyskurs o Błogości

Swami P. SaiSiwa

    Ananda, błogość z Czystej Świadomości płynąca. Błogość, którą czujemy w duszy swojej, kiedy kierujemy się ku Bogu, lub kiedy Bóg duszę odwiedza. W sercu miłość uskrzydlona, w umyśle radość lekka a w duszy błogość kojąca, zaś zmysły i manas (umysł pragnień) wyłączone niczym maszyna bez prądu – te cztery razem to właśnie Ananda. Ananda też się przejawia przez ciało i umysł do życia naszego. Często jako łzy „bez powodu”, łzy nieziemskiego szczęścia, albo radość wewnętrzna, co jaśnieje z twarzy niczym lampa promienna. Innym razem Ananda jest spokojem nieuchwytnym, ale tak życzliwym, że żadna miłość ziemska tego nie obejmie. Kiedy indziej Ananda tańczy na ulicach nie będąc świadoma świata co ją otacza, albo cały świat do serca przytula i swym pokojem uzdrawia. Najczęściej jednak w duszy ukryta przed światem pozostaje. Umysł skąpany w Anandzie myśleć nie może, ani oceniać ani karcić, ani wychwalać, ahimsą się staje – samym niekrzywdzeniem i nic innego już nie potrafi.

    W swych artykułach często podkreślam, by spalić wszelką kaamę, lubieżność. Pozbądź się kaamy jak najszybciej, bo z kaamą do Anandy nie wejdziesz. Nie dlatego masz spalić kaamę, aby przyjemności ciała i psyche się pozbyć, jaką lubieżność ci daje. Nie. Jedynie dlatego, że wtedy nie jest możliwa Ananda. Przyjemność którą kaama daje, jest przy Anandzie niczym ciemność, ciężar i smutek. Z Anandy punktu widzenia zmysłowe przyjemności kaamy to różne rodzaje bólu „przyjemnością” tylko nazwane. Oto zmiana poziomu świadomości. Prawdziwe jej podniesienie.

    Na drodze duchowej jest wiele stopni Anandy, duchowej błogości. Wszystko zależy od stopnia oczyszczenia w ogniu kamadahany (proces oczyszczania z kaamy) i poziomu osiągniętej świadomości.

1. Dharmananda.

Doświadczenie mocy szlachetności, kiedy nie jest obecna duma. To przedsmak Anandy. Właśnie to uczucie mówi nam, że czyn szlachetny podoba się Bogu.

2. Bhaktinanda.

Pierwsze doświadczenia duchowej Anandy, to radosne uniesienie, kiedy oddajemy cześć Bogu modlitwą lub pieśnią i tańcem. Nieważne czy w domu, czy w świątyni. To najczęstszy stan Anandy, ale błogość ta nie jest na tyle silna by wyrwać wielbiciela z doczesności, by go dogłębnie przewartościować. Jedynie tyle, że taki człowiek przestanie krytykować religijność. Takie doświadczenie skutecznie ładuje „baterie” duchowe na następne dni.

3. Dżniananada.

Doświadczenie Anandy wzrasta znacząco, kiedy się studiuje wiedzę o Bogu. Bez bhakti, głębokiego oddania wszelkie czytanie nie jest zdobywaniem duchowej wiedzy. Musi być obecne bhakti w sercu a czytanie o Bogu, poznawanie Jego Awatar i chwalebnych czynów oraz wiedzy daje niezmierną radość, jakby chodziło się centymetr nad ziemią.

4. Premananda.

Dojrzewając do głębokiego miłosnego kontaktu z Bogiem zaczynają się dziać rzeczy tak cudowne a słodkie, że nie w sposób to wyrazić. Czystość i jasność Boga w nas wstępuje a dusza taka już wie, że jej pokarmem jest tylko Bóg, jej oddechem jest tylko Bóg, że żyje tu dla Boga wyłącznie, dla Jego przyjemności. Mówi jej to błogość każdej myśli o Bogu i każdego ofiarowania się Bogu.

5. Brahmanada.

Następny stopień, kiedy osiągamy głębokie oczyszczenie poprzez praktykę duchową i Pustkę. To szczególna Pustka, która jest ciszą w umyśle i światłem w duszy. To jak mistyczne zjednoczenie z Bogiem, ale to w istocie pierwszy dotyk Boga. Tu świat jest wciąż pamiętany, obecny, cudownie piękny. Nazywam ten stan też „Okiem Boga”, bowiem ma się wrażenie jakby Bóg patrzył przez ciebie, tak blisko można Go czuć. Mantra, która to przybliża jest SaiGayatri, bowiem mantry odpowiednio śpiewane niosą ze sobą duchowe doświadczenie.

6. Atmananda.

Stan błogości całkowitego uwolnienia od świata. Wszystkie światowe sprawy to tylko zeschłe liście. Czystość, wolność, zupełne niewarunkowanie się. Świat zapomniany. Tu świat już niczego nie może ciebie nauczyć, raczej jest dzieckiem w twoich rękach. Tak jest w stanie Sudhasattwa. Teraz postrzegasz świat iluzji jako Mahamaję – boską iluzję i paradoksalnie nic cię on nie obchodzi. To szczęście jest tak doniosłe, że już nigdy nie będziesz chciał niczego innego. Czakra ciemieniowa się całkowicie otwiera aż do płaszczyzny poziomej. Tak to doświadczyłem, światłość, światłość, ocean światła.

7. Pradżniananda

Błogość oświecenia. Po pełnym otwarciu czakry ciemieniowej boska moc wpływa do wszystkich czakr i je wchłania w siebie otwierając boskie serce - hiranyagarbhę, inaczej czidakasz (po prawej stronie klatki piersiowej i jakby za anahatą). Pochłaniane jest nawet kundalinii, potem wyłaniają się czakry nowe, połączone w gwiazdę wprost z hiranyagarbha. Pojawia się radosne spontaniczne nieuwarunkowanie i zupełny brak ego w sensie Ahamkara – to nowe boskie ciało. Czysta Jaźń jaką-jest objawia się, objawia się też wiedza Pradżniana. To jest ważnym znakiem Oświecenia. Bez tej wiedzy objawionej jest to wciąż stan Sudhasattwa. To tę subtelną wiedzę sprawdza mistrz u ucznia, choćby machnięciem kija ZEN. Kiedy trafi i boli, to wiesz gdzie przetrwał twój umysł, gdzie jeszcze schowało się ego. Zapisem wiedzy Pradżniany jest tzw. Oświecony Pogląd, jak np. w „Pieśni Oświeconego”, ale dla Pradżniany nawet oświecony pogląd jest skalaniem. Ten poziom Oświecenia nazywam Dharmakaja.

8. Amritananda.

Inaczej Mahapremananda, bowiem tu uczucie Premy staje się Mahapremą. Kiedy uda ci się odsunąć nawet stan Sudhasattwa, czy poświęcić Oświecenie dla jeszcze głębszego poznania Boga, Bóg teraz bardzo żywo reaguje. Jest przecież twoją Jaźnią, do której dotarłeś. Słodycz tej reakcji i bliskości jest nie do wyrażenia, cuda serca, niekończące się cuda serca. Z czakry ciemieniowej zalewa cię subtelna amrita. Przecudna, dla duszy to kąpiel w wieczności Boga. Niektórzy mają amritę aż zmaterializowaną i nie muszą wtedy zupełnie jeść. (Choć są też specjalne techniki na niejedzenie bez potrzeby Oświecenia.) Tę błogość też nazywam SiwaSiaktiAnanda, bo relacja Siwa – Siakti jest taką właśnie błogością. Ten poziom Oświecenia to Premakaja. To obecnie moja droga wrastania.

9. Siwananda.

Taka błogość powstaje, kiedy wszystkie światy rozpuszczają się w Panu Siwie. Tracą swą formę, pozostaje tylko adikasza, czyli bezforemny Adi-Siwa. Pierwotny, bezforemny, wszechmocny, piękny, absolutny i … niesamowity!!! Z łaski Siwy i tego stanu doświadczyłem, tylko dlatego, że płakałem do Niego, że wszystkim istotom chcę dać Mahapremanandę* (Amritanandę). Objawił mi znacznie więcej. Ale w tym nie da się żyć i zachować swą formę istnienia, bowiem to błogość ostatecznego rozpuszczenia. Ten stopień oświecenia to Satjakaja i tu moja droga swój kres ostateczny osiągnie. To dlatego mówię czasem, że dane mi było dotknąć Prawdy i jeszcze żyję – cud z łaski Boga. 
---
Przypis: (*) - w literaturze Ammy Śri Vasanthy Sai ten stan nazywany jest Premananda i przez pewien czas sam używałem tej nazwy. Amma nie rozróżnia poziomów Premy na: Premę i Mahapremę. W istocie Amma cały czas jest w Mahapremie. Jednak owe rozróżnienie czyni bardziej spójne powiązanie z pismami Sathya Sai Baby, który też używa terminu Prema, ale znacznie szerzej, bo obejmującej relacje międzyludzkie a nie tylko z Bogiem.

Wszystkim Wam kochani takich cudów wewnętrznych życzę. 
Swami P. SaiSiwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.