środa, 31 grudnia 2014

Oczy Siakti - wiersz

Oczy Siakti - wiersz (31.12.2014)


Twe gwiazdy tak pięknie migoczą
Na Twej granatu sukni nieboskłonu.
Twe dłonie poranka i wieczoru
Tulą mą twarz tak życiem zmęczoną...

Twa korona wszystkich gwiazdozbiorów
Korona Mędrców - świata klejnotów!
Lśni poprze moje zamknięte oczy... Jesteś
...Ty Jesteś w całym mym jestestwie!

Nie ma końca nasz taniec obrotów,
Jak końca nie ma galaktyk wirowanie.
Ty Jesteś jedyną co jesteś we Mnie
I tylko Ty Jesteś i Ciebie widzę tylko!

Tyś serca Mego uśmiechem podniesieniem
Kiedy trzymam Twoje diamentowe dłonie.
Tyś serca Mego we łzach roztopieniem
Kiedy patrzę w Twe cudu miłości oczy.

Swami P. SaiSiwa

Życzenia na nowy 2015 rok.

Życzenia na nowy 2015 rok.


Niech Nowy Rok niesie nowe, czyste postrzeganie. 

Postrzegania wartościami własnego wnętrza. Odwagi podważania braku wartości potocznego „rozumienia”, które nie jest żadnym rozumieniem a tylko powielaniem a więc i uwikłaniem. Odwagi w kontakcie z Sobą w sobie, nawet kiedy okaże się, że trzeba usunąć z siebie wiele starych, acz pustych form wyrażania się.

W tym jest kreatywność, w tym jest odkrywczość, w tym jest świeżość. Niech każda tradycyjna wartość zostanie we wnętrzu każdego raz jeszcze przebadana, niech każde przesłanie będzie raz jeszcze sprawdzone... Czy warto mu poświęcać czas? Czy warto nosić je w sobie? Czy właśnie takie być musi? Czy warto je powielać na G+ czy FB?
Czy może lepiej odrzucić wszystko i mieć Siebie?

Czuj Sobą, mów Sobą, badaj Siebie, niczego nie powielaj... Siebie, czyli Boską cząstkę duszy Twojej. I tylko wtedy mów, i tylko wtedy pisz i maluj, co tej Boskiej cząstce sprawia radość. To uczucie ze Źródła Twej własnej Boskości to Twój osobisty Kompas drogi życia. Używaj Go ja najczęściej.

Tego Wam wszystkim życzę.



Swami P. SaiSiwa

sobota, 27 grudnia 2014

Ku przebudzeniu - filmy

Ku przebudzeniu - filmy


Filmy z nagrań archiwalnych z 2011 r.


Część 1: O umyśle, ego i przebudzonej duszy




Część 2: Droga ku przebudzeniu i duchowa mądrość




Część 3: O przeszkodach na drodze odc.1 - Tamasowe przeszkody na drodze.




Część 4: O przeszkodach na drodze odc.2 - Radżasowe przeszkody na drodze.




Część 5: O przeszkodach na drodze odc.3 - Sattwiczne przeszkody na drodze.





Swami P. SaiSiwa

czwartek, 25 grudnia 2014

Miłość do Prawdy drogą! - wiersz

Miłość do Prawdy drogą! - wiersz (25.12.2014)


Gdy Miłość o to poprosisz do Prawdy cię zabierze.
Jeśli jednak emocji pozwolisz przywiązać cię do świata
Jeśli myśleniu swemu pozwolisz wcisnąć się w jego tryby
Wtedy Miłość może z tobą pozostać, lecz Prawda odejdzie.

Miłość ci życie osłodzi, weźmie je w swoje dłonie.
Pozwoli twym pragnieniom spełniać marzenia swoje.
Cierpliwie zniesie twych nawyków brzemię.
Lecz Miłość cię nie wyzwoli, a Prawda jedynie!

Miłość sprawić może, że twe życie rozkwitnie,
Miłość sprawi iż sięgniesz cudnych krain Niebios.
Miłość jak matka zawsze cię będzie chronić...
Lecz sprawić nie może, że iluzja życia zniknie!

Więc proś Miłość codziennie o do Prawdy drogę.
By cię prowadziła w Cnót Najwyższych przygodę,
By z tobą w Wyrzeczeniu trwała, do Mądrości wiodła
I przed święte bramy Prawdy ostatecznie przywiodła.

Swami P. SaiSiwa

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Tęsknota i płacz za Swmaidżim i Ammą

Tęsknota i płacz za Swmaidżim i Ammą - poemat (22.07.2010)


W prymitywnych i dzikich krajach północy przyszło mi żyć...
========================================

Diamentem przetniesz najtwardszą stal
Najtwardsze skały poddadzą się.

By przeciąć diament weź serce me...
...bo jak wyjaśnić, że będąc z dala od Was żyję i oddycham jeszcze tu?

Metr sześcienny neutronów
Przeważy potężne Himalaje
I jeszcze góry pozostałe

Lecz ciężar uczuć mych te neutrony przeważy...
...bo jak wyjaśnić, że będąc z dala od Was odczuwam jeszcze w sobie coś?

W najczarniejszą noc
Nawet małą latarenką 
Rozproszysz ciemności mrok

Lecz mych myśli mrok nawet morska latarnia nie przebije...
...bo jak wyjaśnić, że będąc z dala od Was mogę mieć głowę do tylu spraw?


Nie wiem czym uczucia są, ani jakie mają być.
Nie wiem..., tylko skąd aż tyle łez?
Nie wiem czym właściwa myśl, twórcza, natchniona, ani jaka ma być.
Nie wiem..., tylko skąd w sercu aż taki ból?

...a może świat w mym sercu za swe grzechy płacze?

Nadzieja ma ze wstydu i strachu uciekła w dziki las.
Mniej jej straszny ziąb i dziczy mrok... niż serce me!
Czy kiedykolwiek ujrzę choćby z dala Was...
W prymitywnych i dzikich krajach północy przyszło mi żyć...




Obietnica
=======

Ileż razy me serce przeszył nóż
Za każdym Twym przyjściem
Kiedy nie było z Tobą mnie
Ale oddelegowany w daleką z dróg

O nie! Nie tym razem! Bo jeśli...
To uczynię swe życie niż skała twardsze!
I żywotów tysiące, miliony jak to!
Aż sprowadzę jeszcze raz Was tu...
.............................tu..., na Ziemię..., dla mnie!

Swami P. SaiSiwa

Piękno Purnam - wiersz dla Ammy

Piękno Purnamwiersz dla Ammy (21.10.2010)
============

Kiedy oko swego ducha
Skieruję na Prema Avatarę
Ma dusza płacze...
...ze szczęścia tak płacze!

Kiedy swe myśli skupię
Na tę przyszłą Avatarę
Wznoszą się jak ptaki...
...ku niebu, wysoko, wysoko!

Kiedy serca płyną uczucia
Ku ukochanym Premi i Raju
Błogości słodycz je zalewa...
...w najwyższym piękna tonie!


To Piękno, jego boskie lśnienie,
Jego czystość świetlista, najwyższa
To samadhi boskiego darszanu
To odwieczna Jaźń osobiście

To Piękno już przyjmuje formę.
To piękno ubiera się w uczucia.
To piękno już płynie ku Tobie,
Aż niemal nosem w nos dotyka...

Swami P. SaiSiwa

Raja and Prema dance - vision

Raja and Prema dance - vision 30.08.2010


When I was reading about Prema and Raja, how they joyfully play in Swarga I got thirst to come there and bow down to their Lotus Feet.  At the beginning I started with spontaneous visualisation with that thirst. When I sow Them in my internal space and bowed down touching Their Divine Feet, and suddenly arouses feeling in me to become a footrest, to have Their Feet always on me. I thought "all my sin, adharma and imperfection will be vanished in that way, I will always be in ananda and bliss". From that moment everything was changed into vision beyond my control. I become footrest, but as cylinder of bark, totally empty inside, with no wood. Divine feet started happily dance on me making beautiful music, which was spread through endless space. They where sitting and look on each other with great joy, and dance by their Divine Feet on me. I felt their beautiful feelings for each other, so I said: "I don't want to be empty, I want to have feelings for both of You". And then I heard: "you have to be empty to make the sound from you strong, to travel that sound as far as it can. You turned everything within you into feelings for Me, so when I immersed your dedicated feelings into Me nothing left, and you become empty." Joyful dance was continued till end of vision.

This vision was sent to Amma and comfirmed by Amma as true.


Swami P. SaiSiwa

Baba's and Amma's Books Experience

Baba's and Amma's Books Experience

Water & Fire
Can water cause fire? In material world not, but in spiritual meaning...

Water:
Many years ago, may be ten or more, when I found Baba's teachings I realised, that is the Wisdom, which world needs now. I realised that He is Buddha of our times fixing all faults in understanding of knowledge after thousands years. Reading more and more, by time, arouses great fillings of gratitude within me for every word He say. Whenever I open His discourse tears stands in my eyes. Latter it was even I touch His book it happened. I prayed to Him to console me, because I'd like to read something at least. Tears were stopped. After so many years, now, not just tears, but river of emotions and tears appears while reading Amma's books. But now looks like Lord asks me to do not cry, because He can do nothing. He shows me "even don't try pray for this". He can stop bhakti tears, but can't stop Prema tears.

Fire:
About month ago, being more used to Amma's books, I sow little flame of fire coming out from edge of page I read. It becomes stronger and quickly was on half page and then I stopped reading and close the book. It was a mental vision. I was wondered, and I sow this every time on Amma's and Baba's books (not other). I didn't understood what's going on. I though "do I look too much on candle flame while mantras chanting or meditation?" or "It can cause a real accident" but it continues for next days. At least I decided to go within and ask Lord "what is it?". Answer surprised me: "It's Jnana fire, which is awakening within you due to reading this books. It burns out your ignorance". I shared this experience with my friends and from that day vision of Jnana fire ends.

Lesson from this:
Usually we do not see this fire in Amma's and Baba's books, but it exists. It do it's job. I said, that water cause this fire. It is because just reading in palace of mind makes only bigger mind, but when bring this books into cave of heart, alive them by involving own feelings, it will awake fire of Jnana, which will burn mind with it's palace of ignorance into ashes.
Om Sai Ram.
Swami P. SaiSiwa.
----

Karthik's comment (close Amma's devotee):

This is sooooooooo beautiful ...
Swami had quoted Amma as Jnana Fire many times ...
You are the fortunate one to witness that ...
Also, your feelings are sooo pure .... a simple touch is bringing so much tears ... ssooooo wonderful.
Thanks for sharing.
 
Sairam

Your Divine Smile - poem form Amma

Your Divine Smile  - poem form Amma (29.08.2010)


One day You said to us
You will not come again.
But who will allow you to come, 
Knowing your today pain?
So I will carry Your task
I will do all the rest
Showing Your Prema path
Until all times end

That's Bodhisattva's ways
That's Bodhisattva's promise
To empty all samsara worlds
And Bring all at Feet of Yours

So who I m? I do not know.
I'm a flower at Your Lotus Feet
I will gather million souls like me
Or cut myself for that battles need

But just from time to time
We need one small thing, of course
Your blissful Divine Smile
To renew our tired souls.

So we could come again and again
Refreshed like wanars army
After their heavy battle 
When Rama was smiling.

Swami P. SaiSiwa

Premy Spojrzenie - wiersz dla Ammy

Premy Spojrzenie - wiersz dla Ammy (05.06.2010)


Przyciągnięty Jej spojrzeniem, wciągnięty zostałem w medytację o Pięknie.
Boskie uczucia się rodzą i wpadają w ocean czystości Jaźni. Oto wiersz:


Purnam, Purnam, Purnammm...
Om MahaSiakti Rammm...

Wszystko całkowicie ofiarowane,
I samo ofiarowanie ofiarowane,
Aż do bez świadomości ofiarowania.
Tak bez niczego zostając - odsłonięty Bóg!

Pięknem Najwyższym rozkwitłaś
Uśmiech nieskalany, jak masło skały
Kwiaty, strumyki i niebo zawstydzone
Unicestwiony wszelki grzech.

Ogień chłodzi, jak sandałowa pasta.
Nie śmie palić pod spojrzeniem Twym,
Wiosna kwitnie o każdej porze roku
Rozkwita kwiatami uczuć serca Twego.

Bez myślenia, bez rozróżniania
Boga widząc we wszystkim bez wyjątku
Wszytko Twoim jest, Twoim pragnie być
Czystą Bielą Świadomości spojrzenie Twe.

Tak, Bóg Tobą uśmiechnął się i przeniknął nas
Zamieniłaś Go w pomyślność naszą
Każdy ruch, każdy gest jak taniec Rasalila
I wszystko staje się Boską Czystością Tak-Jak-Ty

Któż zna męża lepiej niż jego żona?
Ani przyjaciel, ani on sam siebie tak nie pozna.
Więc któż lepiej Boga ukazać może niż Ty?
Nawet Bóg zadziwiony, zakochany i oddany!

Umysł odszedł, odszedł przecz.
Wysiłek wszelki znikł, uśmiech tylko
Spontaniczność - Mądrość jedyna.
Piękno - Mocą. Tańcem lekkim - kundalini

Bóg opisał Doskonałość swą,
Ty odnalazłaś Doskonałość tę,
Ty pokazałaś Doskonałość tę,
I wszystko doskonałe stało się!

Purnam, Purnam, Purnammm...
Om MahaSiakti Rammm... 


Przyszła inkarnacja Ammy, Śri Vasanthy Sai jako Prema

Swami P. SaiSiwa

O tłumaczeniu tekstów Ammy - wiersz dla Ammy, Śri Vasanthi Sai

O tłumaczeniu tekstów Ammy - wiersz dla Ammy, Śri Vasanthi Sai - 20.11.2010


Gdy tak czytam słowo po słowie, tłumacząc 
Na język polski, nie, nie na język serca...
Delikatnie dotykam każdego ze słów, 
Jak jaśminowy kwiat, czule...

Słów jak ptaków śpiewy w polu szczerym, 
Jak liści szumu o miłosci jakiej nie widzał świat
O miłości ofiarowanej Panu u Jego stóp
O miłości, którą Pan zachwyca się sam.

Cóż powiedzieć mam? Łzy płyną same
Tu nie ma słów, to miłości słodkiej melodia gra.
Tu nie ma zwykłych uczuć, ale... 
Czy ja kiedykolwiek czułem tak?!

To nuty co miodem płyną, a tej słodyczy nie pojnie nikt
Gdzież tu słowa, nie widać ich, to tańczące barwy Premy, 
Co oczarowała mnie, co oczarowała cały świat.
Dłońmi swymi oczy mi zasłoniła i śmieje się

Ach! Bóg zachwycił się własnym stworzeniem!
Zakochał i przepadł... ramionach Twych
Powiedz mi, jakże tłumaczyć mam to?
Tę Miłość tak tęskną, tę czystość cnoty lśniącą ponad słońce!

Nie znam takich słów, nie uczono mnie
Nic o takiej Miłości, więc jak wyrazić ją mam?
Więc nowej poezji teraz trzeba nam?
Nowej muzyki, nowej gramatyki i sztuki?

Bo Prema przyszła oczarować nas...
I zrozumieliśmy, że nie umiemy nic!
Ach! Cóż... nie wiem już czy porzucić zadanie to
Jeden uśmiech Twój... i gdzie teraz jest cały świat?

 Swami P. SaiSiwa

niedziela, 14 grudnia 2014

Kryształowe Ciało - lila Światła

Kryształowe Ciało - lila Światła


W kryształowym ciele wszystko jest jasne. Nie ma w nim żadnych cieni i zaciemnień. Każda myśl jest czysta, spokojna, ciszą wypieszczona ze świętych uczuć zrodzona. Zaś uczucia tylko czystość w sobie mają. Czystość Boga, gdyż tylko Bogu oddane.

Te uczucia są każdej myśli matką. Inne myśli nie powstają. Cisza, przejrzystość, pogoda... Tu nie ma działań bez zasad. Zasady te świętą Dharmę stanowią. Osadzone w tym co dobre i dobro niesie, w tym co bezinteresowne. Osadzone w dawaniu co nic nie bierze. Sama radość dawania jedyną tego dawania nagrodą, stąd jest ono Boskie i niewyczerpane.

Uczucia te wyrzeźbiły idee, które żadnej krzywdzenia nie zniosą. Wszystko Bogiem widzą, wszędzie Boga mają. Są serca czułej matki istotą, są Matką Najwyższą, są ahimsą, doskonałym każdego stworzenia niekrzywdzeniem.

W kryształowym ciele nie ma nic do ujrzenia. A jednak wszystko działa w harmonii najwyższej. Każde niższe ciało wyższe adoruje i go słucha. Jedynym napędem, energią to ananda, boska błogość, co ze Źródła na wszystkie ciała bez przeszkód spływa, od najsubtelniejszego po najgrubsze, cielesne i pieści niezrozumiałą delikatną jak aksamit rozkoszą. Tak dotyk aksamitem się staje, dźwięki aksamitem się stają. Patrzenie jak aksamit łagodne... To niebiańskie aksamitne ciało wrażeń.

Lecz ciało kryształowe idzie dalej, ponad niebiańskie aksamitne ciało. Bowiem anandę zmienia się wszystko z czym ma do czynienia. Tu ciało, jego czyny i słowa z czystości myśli się biorą. Myśli umysłu intelektowi jedynie służą a ten tylko serca słucha uważnie i wiernie. Zaś serce czitty słucha, wolę duszy tylko oddaje, która to w Boga życzenie się całkowicie wtopiła ujawniając Ciajtanię - Umysł Samoświadomości Boga jedynie.

W ciele kryształowym Źródło Boga płynie bez zakłóceń od Siebie, w sercu po prawej stronie, do serca w centrum i do tego po lewej i dalej i dalej aż po końce palców i dalej. Bez turbulencji, bez wątpliwości, bez zachłanności, bez zawiłości, bez dociekań, bez identyfikacji, tak czysto, że kryształu czystości przemożne wrażenie. Bowiem tu wszystko miłuje Boga tak dalece, że pustym się stało, by Jemu jedynie dać miejsce.

Tu nic bez Boga się nie porusza, tu serce bije Bogiem a oddech Bogiem oddycha. We krwi Boga święte Imię płynie a w każdej komórce ciała jedynie Jego uśmiech, Jego Forma odbita. Od Źródła w sercu po końce palców przejrzystość, przejrzystość, przejrzystość, i dalej w słowach i w otoczeniu i działaniu.

W kryształowy ciele Światło Boga tylko widać. Błękit Nieba w samym centrum. Ten Błękit wszelką identyfikacje znosi i unieważnia. Ten błękit z Centrum wypływa z Hiranyagarbhy, serca po prawej i na ciało przejrzyste, niewinnością przeczyste się rozpływa. To Satja, Prawda tak świeci i takie ciału, umysłowi i duszy stawia wymagania.

Stąd oddanie Bogu wtedy jest oddaniem do Głębi, kiedy to niebieskie Światło Satji w sobie ujawni. Choćby punkcikiem małym z początku, by w końcu na całe ciało je rozprzestrzenić. Nigdy nie ustawaj, by widzieć w sobie wszystko całkowicie oddane Bogu, to Absolutna Zasada, której sens zrozumiesz tylko wtedy, kiedy wszystko zniknie w kryształowej przejrzystości. Przejrzystości od ciała i słów co wypowiada, przez umysł i intelekt, po serce i dalej, i głębiej... aż po Źródła progi. Tak tylko Źródło może wypełnić je swym nektarem amrity i uczynić twe ciało Boskiem Nektarowym Ciałem Nieśmiertelności.

Bóg co się obok mnie przechadza
Zagląda we mnie zadziwiony
Tu tylko swoje odbicie widzi
Tu tylko On w tym miejscu obecny.

Tu już nie ma chaosu, tylko Prema
Ani kierunków różnych, tylko Prema
Ani próśb przeróżnych, tylko Prema
Prema Wiedzy, że Tyko On istnieje.

Tak Prema oczy me na świat zamyka,
Że wszelka identyfikacja całkowicie zanika.
A Satja je Prawdą o Sobie otwiera.
Lecz już po właściwej stronie lustra.

Swami P. SaiSiwa

piątek, 12 grudnia 2014

CUD - ciało, umysł, dusza

CUD - ciało, umysł, dusza


Kiedy daję ci ciało moje
Wraz z całą jego rozkoszą
To wiedz, że to nie ciało daję
Ale daję Moją mądrość

Kiedy daję ci umysł mój
Z całą jego ciebie wielbieniem 
To wiedz, że nie umysł daję
Ale daję Moją mądrość

Kiedy daje ci duszę swoją
Z całym ciebie miłowaniem
To wiedz, że nie duszę daję
Ale daję Moją mądrość

To mądrość kryształowej reakcji
Co nie ma w sobie skazy
To mądrość SatCitAnandy
Odwiecznej jedności naszej.
--
Swami P. SaiSiwa

Kryształowa reakcja

Kryształowa reakcja


Bez jej planowania
Bez jej wspominania
Bez skłonności do niej
Bez obciążeń ocenami.

W Satji zanużona
Premą płynąca
Anandą świecąca
Z chwili na chwilę

Moja reakcja

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 7 grudnia 2014

Rozpoznanie - inspiracja

Rozpoznanie - inspiracja


Kiedy choć raz ujrzysz bezkresne niebo
Wtedy już nigdy nie pomylisz go z chmurami!

Kiedy choć raz ujrzysz bezbrzeżny ocean
Wtedy już nigdy nie pomylisz go z rzekami!

Kiedy choć raz ujrzysz palące słońce
Wtedy nigdy go nie pomylisz z nocnymi gwiazdami!

Podobnie:

Kiedy choć raz poznasz Czystą Miłość
Wtedy nigdy nie pomylisz Jej przywiązaniami!

Kiedy choć raz poznasz Nieuwarunkowaną Wolność
Wtedy nigdy nie pomylisz Jej z realizowanymi pragnieniami!

Kiedy choć raz poznasz Boską Błogość
Wtedy nigdy nie pomylisz Jej z przyjemnymi doznaniami!

Kiedy choć raz poznasz Samo-objawioną Wiedzę
Wtedy nigdy nie pomylisz Jej z przeczytanymi książkami!

Kiedy choć raz doznasz prawdziwego wglądu
Wtedy nigdy nie pomylisz go z „posiadaniem racji”!

Kiedy choć raz poznasz swą Ostateczną Prawdę
Wtedy nigdy nie pomylisz Jej z umysłem i osiągnięciami!

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 30 listopada 2014

Bez lęku, bez błędu... inspiracja

Bez lęku, bez błędu... inspiracja


W Oświeceniu nie ma błędu bowiem nie ma lęku,
Bowiem gdzie lęk tam umysł szuka wyjścia lub ucieczki.
Kiedy jednak zabijesz umysł Oświecenia promieniem
Znika wszelki lęk a z nim wszelki błąd odejdzie.

Swami P. SaiSiwa.

środa, 19 listopada 2014

Rozpoznać drogę do Tego.

Tego nie można opisać wprost ale można opisać Drogę do Tego.
Tego nie można zobaczyć ale można ujrzeć jak się przejawia Urzeczywistniony w Tym.
Jednakze tą Drogą trzeba iść i zdobyć drogocenne towarzystwo Urzeczywistnionego aby pojąć Drogę i rozpoznać i Cel.

wtorek, 18 listopada 2014

Nabywanie prawdziwej mądrości - inspiracja

Nabywanie prawdziwej mądrości - inspiracja


Mądrości nie można wyczytać z książek ani zobaczyć na filmach.
Mądrości nie można się nauczyć tak jak wiedzy akademickiej.
Mądrości nie znajdziesz w wyszukanych elokwentnych dysputach.
Nie mądrością to będzie ale ignorancji paplanina i mędrkowanie.

Niestety, wielu tak dziś czyni, że co im się podoba to już swoim nazywa.
Lecz mądrość zobaczysz cnotami duszy a umysłu oczyma,
Wpierw sobie musisz szlachetne idee przyswoić i latami żyć nimi.
Tak wykształcisz cnoty i jesteś gotów, by w mądrości wzrastać.

Wzrastać... bo to proces długi, co szereg żywotów zajmuje.
To wychowanie w mądrości, to mądrością codzienne karmienie,
To odczuwanie mądrością, to w mądrością kochanie i myślenie ...
To życie z chwili na chwilę mądrością, aż fałsz całkowicie odejdzie.

Kto szuka mądrości prawdziwej, ten znaj jej wartość, ten zna cenę.
Kto odnajdzie mędrca, ten uczyni go bezcennym nauczycielem
Bo dziś odnaleźć mędrca, co w pełni panuje nad zmysłami
Jest trudniej niż na skrzyżowaniu drogi skrzynię diamentami.

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 9 listopada 2014

W mojej pustelni - wiersz

W mojej pustelni - wiersz (2014.11.09)


Dziś przyleciałem z Polski 
Tydzień spraw i odwiedzin
Tydzień w świecie zamieszania
Tydzień w świecie doczesnym...

Tydzień był to bez Ciebie.
Bez pokłonu mej Miłości.
Bez Światła Twojej łaski,
Bez Oczu Twej czułości.

Bez objęcia Twym sercem.
Bez utulenia w błogości.
Bez Płomienia Boskości,
I Wiedzy doskonałości.

Był to tydzień doczesności.
Tydzień zimnej ciemności
I kurczenia się w sobie,
I szukania w skromności...

Twej wyciągniętej dłoni!
Bym powrócił do Siebie
Bym przed Twoim Obliczem
Z radością znów łzy ronił...

W mojej pustelni serca...
Gdzie tylko Ty jesteś,
Gdzie tylko sam Jestem,
Gdzie jesteśmy Jednym.

Swami P. SaiSiwa


poniedziałek, 27 października 2014

Mądrość Siakti - boski wiersz

Mądrość Siakti - boski wiersz (28.10.2014)


Okiem trzecim
Świata formę
Z wiedzy o Mnie
Wyłoniłem.

    Z serca Mego
    Jasnym światłem
    Świat ujęłaś,
    Upiękniłaś.

By w tym świecie
Każda ścieżka
Twą miłością
Do Mnie wiodła.


Swami P. SaiSiwa

sobota, 18 października 2014

Boska Energia, czyli żeby wszystkie wypływy wyschły - dyskurs

Boska Energia, czyli żeby wszystkie wypływy wyschły - dyskurs


Umysł by pracował potrzebuje energii, inteligencja by pracowała też potrzebuje energii, tak samo ciało i dusza. Lecz jak ciału i niższemu umysłowi wystarczy energia fizyczna, tak inteligencji i duszy potrzebna energia boska. W istocie jest wiele rodzajów energii i jej poziomów tak jak wiele rodzajów, czy powłok cielesnych. Iluzorycznych ciał mamy pięć, plus dwa ciała duchowe i to już daje siedem poziomów świadomości i siedem poziomów energii coraz subtelniejszych w swym działaniu. Każdy poziom energii związany jest z określonym poziomem i jakością uczuć, które pobudzają do określonej jakości umysł. I odwrotnie, działanie umysłu ma określonym poziomie świadomości inicjuje uczucia związane z tym poziomem a więc utrwala dalsze działanie umysłu związane z tym poziomem świadomości.

Źródło energii jednak jest jedno, Najwyższe, jest to Ciajtania, Jaźń. To z Jaźni przejawia się energia zasilając wpierw najsubtelniejsze ciała i poziomy umysłu stopniowo degradując się aż do energii fizycznych i związanych z fizycznymi odczuciami bólu i przyjemności. Jest to jak kaskadowy wodospad. Energia nieużywana na wyższych poziomach nie spowoduje uaktywnienie wyższych poziomów świadomości. Tam gdzie jest pożytkowana dla działania umysłu i wywoływania określonych uczuć tam poziom świadomości się umacnia. Jeżeli panujesz nad tym, co cię inspiruje, jeśli chodzi o poziom doznań, to możesz umacniać te przejawianie uczuć, które mają wyższą wibrację a zarazem stopniowo odpuszczać te niższe. Tak budzisz umysł na wyższym poziomie świadomości. Ten proces jest znacznie szybszy w otoczeniu energii osoby o wyższym poziomie świadomości, pod warunkiem, że jest się na to samemu bardzo otwartym. Tym jest relacja mistrz - uczeń. Bez tej otwartości na przykład mistrza można całe swe życie przespać i jego boku.

Do Przebudzenia wszystkich czakr i otwarcia Sahasrary, tysiącpłatkowej czakry ciemieniowej potrzebna jest Boska Energia. Do postępu w rozwoju duchowym i ostatecznego Oświecenia potrzebna jest Boska Energia. Ta energia przejawia się w Kundalini, ta Energia przejawia się z samej Jaźni, jeśli tylko nie ma pokusy pożytkować jej do niższych poziomów świadomości. Boskim zamiarem jest ograniczenie tej energii by uczyć się mądrości w jej użytkowaniu. Jeśli będziesz jej używać do fizycznego poziomu, lub emocjonalnego poziomu, czy mentalnego, to nie poczujesz jej na poziomie Boskim. Tak jak nie można usłyszeć subtelnych dźwięków muzyki w hałaśliwej fabryce. Tak samo nie dozna się Boskich Uczuć, jak goni się za doznaniami zmysłowymi, lub intelektualnymi.

Wyższe kaskady energii są bardzo subtelne, do tego stopnia różnią się subtelnością sąsiednie kaskady, że bardzo trudno, wręcz niemożliwe jest zrozumienie osoby o jednym stopniu wyższym poziomie świadomości. Można jedynie bardzo się nastawić na odbiór inspiracji, by kiedyś rozbudzić się w wyższych uczuciach a potem wyższym rozumieniu, by następnie zmienić swe przejawianie, życie stosownie do tego rozumienia. To postawa uczenia się nowej percepcji, to postawa ucznia. Potem następuje długi okres rozwoju na danym poziomie świadomości w cyklu: uczucia -> zrozumienie -> przejawianie... ->  nowe uczucia -> nowe zrozumienie -> nowe przejawianie... Nowe przejawianie daje kolejne uczucia, te jako energia pobudza do dalszego poszerzenia rozumienia, które jest utrwalane w przejawianiu jako cnoty charakteru i styl życia na danym poziomie świadomości.

„Po owocach poznacie...”, czyli w przejawianiu cnót ukazujesz na jakim na prawdę znajdujesz się poziomie świadomości. Nie jest to kwestia deklaracjach umysłu, czy doznań uczuciowych, albo chwilowych uniesień. Sprawy które cię zajmują i jak na nie reagujesz są wizytówką widoczną dla wszystkich. Czy masz delikatną naturę, czy wybaczającą, czy cieszysz się z osiągnięć innych, czy w kontakcie z tobą inni czują się zainspirowani i docenieni, lub czują wsparcie, czy jesteś zawsze życzliwy i bezinteresowny, bez dominacji, bez własnych interesów do załatwienia, itd....? To sattwiczna natura dawania siebie, taką naturę ma Jaźń. Jest wiele cech do przejawienia na każdym poziomie świadomości, od demonicznych po Boskie. To jak się ostatecznie przejawiasz jest owocem twej pracy duchowej i o niej świadczy.

Wewnętrznie podniesienie w poziomie świadomości jest zawsze wcześniej, niż potrafi się to przejawić i zaczyna się od uczuć. Jakie uczucie takie myślenie, jakie myślenie takie działanie, a działanie po czasie utrwala charakter. Ograniczenie doznań i reakcji na niższym poziomie świadomości jest konieczne, by móc przejawiać się na wyższym poziomie. Trzeba jednak o to zabiegać w sensie zmiany wartościowania. Jeżeli doznania niższego poziomu świadomości są dla ciebie cenniejsze, niż ulotne chwile wyższych doznań, to się nie oszukuj. Ulotne chwile takimi pozostaną, a mogą i nawet te zniknąć. Bhagawan Sai Baba mówi, że jedna minuta złości niweczy energię miesiąca praktyki duchowej. To nieumiejętność oczyszczenia się z tego typu niskich reakcji powoduje, że nie można się już posunąć dalej a krąży się w kółko w tych samych duchowych doznaniach. To sprawia, że wyższe doznania nie staną się wyższym poziomem świadomości.

W naturze człowieka jest żyć w nieustannej błogości. Lecz kto jej doznaje, kto dziś się nią cieszy w każdej niemal chwili? Dla mnie jest to naturalne, ponieważ Boska Energia u mnie pozostaje Boska. Ananda, błogość jest Boską cechą. Człowiek spełniony w błogości nie ma problemu z dawaniem bez śladu brania. Lecz aby to nie były jedynie chwilowe doznania błogości, trzeba zmienić całego siebie, swoje życie, reakcje, przejawianie, nieraz otoczenie. Do tego trzeba mądrości i wiedzy. Musisz wiedzieć gdzie wypływa twoja energia. W których momentach jest tracona, niszczona, lub konsumowana najczęściej z powodu zachłanności na wrażenia. Nie ważne czy to wrażenia fizyczne, emocjonalne, czy intelektualne a nawet estetyczne duchowe. Wszystko to pochłaniacze Boskiej Energii. Każde skierowanie się pragnieniem ku trzem światom, czyli od fizyczności po duchowe światy sprawiają, że Boska Energia wypływa. Niech te wypływy wyschną, poprzez brak zainteresowania wszystkimi światami, jak cudne i inspirujące by nie były.

Skupienie w medytacji na Wewnętrznym Świadku. Świadek a nie aktor. Świadek, to ktoś kto się nie angażuje, to ktoś, kto nie ma wypływów Boskiej Energi, ten Świadek to Bóg w tobie, to ty, kiedy nie ma cię w świecie. Medytuj o Nim nieustannie i śpiewaj Jego imię, tak powstrzymasz własne wypływy ku trzem światom. Zaobserwuj tę zależność i ucz się z tego. Boska Energia, Boska Obecność w twym sercu pojawi się jako błękitne światło i będzie się rozszerzać coraz bardziej zalewając Anandą. Tylko podniesiony Boską Energią jaką jest pierwotnie, bez wypływów kanałami umysłu, doświadczysz coraz wyższej świadomości. Tylko tak ujawnić się będą spontanicznie kolejne poziomy mądrości aż do pełnego otwarcia Sahasrary i Oświecenia. Umysł kala Boską Energie, to znaczy degraduje nawet kiedy próbuje Ją określać, nie tylko kiedy używa dla swych pragnień. Umysł ma Ją jedynie adorować. Tylko tak się w Jej blasku oczyści. Dziś jest wiele terapeutycznych i „duchowych” kursów uzdrawiania i zmiany swojego życia, ale prawdziwą terapią jest sprawienie, by wszystkie wypływy twej Boskiej Energii wyschły. To esencja prawdziwej sadhany.

 Swami P. SaiSiwa

piątek, 3 października 2014

Świata wieczne wirowanie - wiersz

Świata wieczne wirowanie - wiersz (3.10.2014)

Świat...
Rozpuszcza się we mnie Mądrością
Gdzie sam pozostaję w Błogości
I na powrót go stwarzam Miłością
W mej Boskiej zabawie Wieczności

Swami P. SaiSiwa

czwartek, 2 października 2014

Kocham Więc Jestem - wiersz

Kocham Więc Jestem - wiersz (2.10.2014)


Przeczytałem 19 cech Premy
I ze wzruszenia się popłakałem...
A wiec jednak żyję - pomyślałem
„Kocham Więc Jestem” <3


Swami P. SaiSiwa

niedziela, 21 września 2014

Karmatita – żaden umysł za mną pójść nie może – dyskurs

Karmatita – żaden umysł za mną pójść nie może – dyskurs


Kiedy kładłem się spać akurat pozdrowiła mnie jedna z uczennic czatem na Skype. Codziennie wieczór mnie pozdrawia, dzięki temu utrzymuje ona wyjątkową żarliwość swej praktyki duchowej. To doskonała praktyka by utrzymywać swe życie na właściwej ścieżce, którą się dla siebie wybrało. Tym razem napisała coś wyjątkowego, co skłoniło mnie do napisania tego dyskursu. Oto co do mnie napisała: „Zabierz mnie do swego Serca przez całą Drogę do Domu...Wówczas Tam dotrę..OM SAI RAM”. Muszę przyznać, że Prema przemawia jej ustami.

Co Boga porusza?

Jednak ważne jest pytanie dlaczego miałbym kogoś nosić w swoim sercu? Czy ktokolwiek jest mi potrzebny kiedy przebywam w Prawdzie? Chwała Prawdy jest tak potężna, że nic i nikt nie jest potrzebny. Prema, Boska Miłość potrzebuje kogoś by kochać. Potrzebuje Boga by kochać nieograniczenie i doskonale, jak Bóg sam jest nieograniczony i doskonały. Satja, Boska Prawda jest całkowicie spełniona i ostateczna, bez śladu dwójni. Nie potrzebuję nikogo ani niczego. Żadnej duchowości, którą przejawiam jedynie dla dobra uczniów i wielbicieli. Nie potrzebuję też żadnych uczniów i wielbicieli, ani prowadzić bloga, inicjować żadnych szkół duchowości ani aszramów.. to wszystko zabawa. Nie potrzebuję pomyślności w tym, przyjemności z tego, ani życia tu na Ziemi ani w Niebie. Nie potrzebuję Wyzwolenia, Satja jest ze swej natury Najwyższym Wyzwoleniem, Chwałą bez Skazy i Bezgraniczną Błogością. Sat-Cit-Ananda... Oto dlaczego nie ma powodu na tej Ziemi jak i w Niebie, abym kogokolwiek nosił w swoim sercu... poza jednym, jeżeli ktoś tak żarliwie chce też tej Prawdy, w której przebywam!

Kiedyś mój Mistrz, Sai Baba powiedział mniej więcej tak: „Bóg wszystkie modlitwy skierowuje do swoich „departamentów” (chodzi o Dewy, inaczej Aniołów), które zajmują się sprawą. Bóg osobiście zajmuje się tylko jednym rodzajem modlitw: o wyzwolenie”. I to jest dokładnie to co umożliwia dostanie się do Serca Boga i tym jest przytoczone pozdrowienie. Bóg daje wszystko, by ktoś, kto pragnie też być w Satji, tę Satję osiągnął. Bóg w istocie topnieje z miłości do takiej duszy, gdyż to Jego cząstka chce doń powrócić. Zrealizowana dusza Mistrza będzie mieć tak samo uczucia i myśli Boga, więc z pełnym poświęceniem, z jakim działa Bóg będzie narzędziem Boga w pomocy poszukującym Drogi do Niego. Kiedy topnieje serce Mistrza, wtedy topnieje serce Boga, gdyż Mistrz polega wyłącznie na swej Prawdziwej Naturze, którą zrealizował, na Satji.

Poświęcenie i czystość Premy

Oto dlaczego badając swoje serce opowiadam o Bogu. Ale kim jestem? Nie ma mnie! Nie ma tego kto szukał, albo znalazł, został bowiem stracony na gilotynie poświęcenia. Wszystko zostało mu odmówione, aby wyrzekł się wszystkiego a ostatecznie samego siebie, który okazał się korzeniem wszelkiej iluzji. A kiedy zniknęła iluzja, Prawda sama z siebie została ujawniona. Ta Prawda ujawniła, że nigdy nie było mojego interesu w niczym tylko Boga. Jednakże mój umysł nie zapragną powrotu do iluzji. Zakosztował w swoim Boskim Kacie i zgodził się na śmierć osobowości i indywidualności. Wie że jest ledwie mgiełką poranną, która zostanie rozwiana i nie zachowa się nic. Ten umysł, o nazwie i formie nic nie pragnie więc jakiż problem? Umiłowanie bycia w Satji przekracza wszystko, Wszystko WSZYSTKO. Oto esencja MahaPremy. Mój umysł mówi nieustannie: „Nie chcę siebie, nie chcę smakować szczęścia ani chwały z tej Ziemi ani Niebios, nic nie chcę, pozwól tylko być w Tobie jak długo sobie życzysz. Chcę Ci całkowicie służyć, tylko to! Twoje zadowolenie ze mnie jest moim oddechem i pokarmem, a potem unicestwij mnie w Sobie! Nie odsyłaj mnie do maji (iluzji) nigdy więcej. Wolę nie istnieć wcale albo być wyłącznie dla Ciebie o Jedyna”.

Cóż Bóg uczynić może? W obliczu Premy jest bezradny niczym dziecko. Prema sprawia, że serce Boga topnieje. Prema, tylko Prema, czyli ukierunkowana i całkowita miłość wyłącznie na Boga i nawet nie ze względu na siebie, ale tylko dla samego miłowania Boga. Reszta to kaama - pragnienie życia. Prema niczego dla siebie nie pragnie ze świata i nie żąda od Boga, jak Jego samego. Boi się być przez świat i jego pragnienia i lubieżności dotknięta. Obawia się każdej myśli nie o Bogu jak trucizny. Oto dlaczego Prema tak żarliwie szuka schronienia dla siebie w sercu Boga, by Ten ją ochraniał w podróży do Domu. Teraz to Boga odpowiedzialność by wielbiciel żyjący wyłącznie Premą a nie sprawami świata dotarł bezpiecznie. Prema prawdziwie we wszystkim polega na Bogu i żyje czystością oddania w każdym uczuciu, myśli i w każdym oddechu. Prema nie nie chce zasług ze swych dobrych czynów, oddaje je wszystkie Bogu. Owoce każdego dnia oddaje Bogu tylko dla Boga radości. Wielokrotnie miałem wizje Boga, który przemieniał się w dziecko, ukazując niewinność naszej relacji.

Karmatita

Kiedy by wielbiciel pragnął cieszyć się swymi zasługami duchowymi płynącymi w czystego wielbienia, które gromadzą się w wielką moc, to szybko związał by się z tym, kto te zasługi ma otrzymać, czyli indywidualnością. Tak odrodziła by się osobowość i powrót do iluzji. Wielu wielbicieli, zdecydowana większość w takim cyklu funkcjonuje całymi żywotami. Cyklem wielbienia a potem konsumpcji zasług. Z życia na życie. Tylko rzadkie dusze potrafią atrakcyjność darów samego Boga przekroczyć. Przekroczyć nawet Anandę, ostatni przystanek iluzji, i Sunjatę, stan pomiędzy Prawdą a iluzją. Dlatego codziennie się modlę tymi słowami, rano: „Oddaję Ci ten dzień, Ty działaj przez mnie, bądź moim natchnieniem, mądrością i miłością, oraz najwyższym Urzeczywistnieniem” a wieczorem: „Oddaję Ci owoce tego dnia i wszelkie zasługi dla Twojej radości i wyzwolenia wszystkich czujących istot.”. W ten sposób dusza taka wymyka się prawu karmicznemu, które nakazuje zbierać owoce swych czynów niezależnie czy to dobre czy złe, a zarazem realizuje cele bodhisattwy.

Jak długo pragniesz owoców swoich czynów, czy to pożądaniem, czy to awersją (do tych negatywnych) to wiążesz się z nimi. Wielbiciel oddaje je wszystkie Bogu Nie chce się nimi cieszyć, chce tylko Boga, to jego Prawdziwa Radość. Też nie troszczy się o te negatywne, zostawia to Bogu. Tak wielbiciel nie ma oparcia w świecie karmicznym. Dobra karma już nie może go uratować, bo wszystko oddał Bogu. Ale i czy pragnie ratunku w świecie? Taki wielbiciel chce ratunku od świata a nie w świecie! Tak staje się całkowicie zależny od Boga, Jego łaski z dnia na dzień, z chwili na chwilę. Żyje tu i teraz Bogiem. Wiedząc że wszystko oddał nie ma nic, tylko Boga miłość. Ta miłość ratuje, Bóg troszczy się o taką duszę jak powieka o źrenice. Nieraz powtarzałem Bogu: „Nie jesteś w stanie mi pomóc, bo czym mnie nie obdarujesz zaraz wszystko oddaję dla dobra innych, jestem jak dzban z wybitym dnem, co nie wrzucisz wyleci by inni mieli.”. Jednak Bóg wie jak wspierać wyrzeczonego wielbiciela. Ukazał mi wtedy, że w istocie jestem jak dzban z rozbitym brzuchem, został tylko wlot i ucho, by unosić je ku Bogu. Pokazał, że nie pragnę nawet doświadczać, czego symbolem jest rozbity brzuch. Została tylko modlitwa, ucho dzbana.

Karmatita to pokonanie karmy przeszłej, teraźniejszej i przyszłej. Bóg wielokrotnie mi to powtarzał, póki nie zrozumiałem, że to czynię nieustannie. W takim ofiarowaniu staje się to automatyczne o ile poleganie jest zupełne. Bóg chce twojego szczęścia, ale czy pojmujesz czym jest szczęście? Dlatego daje cie to szczęście na ile pojmujesz poprzez świat aż dojrzejesz do tego by kiedyś poprosić o te, które On chce ci dać - Siebie. Ale póki nie pojmiesz tego i o to nie poprosisz, Bóg może cię uszczęśliwić tylko w uwarunkowany sposób, który w świecie karmicznym nieustanie się przemienia z pozytywu w negatyw i z powrotem, niczym falowanie oceanu. Taka natura tego świata. Umknięcie tym kołysaniom możliwe jest w oddaniu się Bogu na poziomie karmatita. Ale żaden umysł na to się nie zgodzi i za tym nie pójdzie, bowiem oznacza ocięcie go od wszystkiego co lubi, pożąda a do tego bezczelnie nazywa to miłością. Oswajaj więc swój umysł nieustanną pamiętaniem o Bogu. Przyzwyczajaj umysł modlitwą jak wyżej oraz nieustanną namasmaraną. Rozmiłowany w anandzie w końcu pójdzie na swe unicestwienie w Prawdzie.

Swami P. SaiSiwa