poniedziałek, 27 października 2014

Mądrość Siakti - boski wiersz

Mądrość Siakti - boski wiersz (28.10.2014)


Okiem trzecim
Świata formę
Z wiedzy o Mnie
Wyłoniłem.

    Z serca Mego
    Jasnym światłem
    Świat ujęłaś,
    Upiękniłaś.

By w tym świecie
Każda ścieżka
Twą miłością
Do Mnie wiodła.


Swami P. SaiSiwa

sobota, 18 października 2014

Boska Energia, czyli żeby wszystkie wypływy wyschły - dyskurs

Boska Energia, czyli żeby wszystkie wypływy wyschły - dyskurs


Umysł by pracował potrzebuje energii, inteligencja by pracowała też potrzebuje energii, tak samo ciało i dusza. Lecz jak ciału i niższemu umysłowi wystarczy energia fizyczna, tak inteligencji i duszy potrzebna energia boska. W istocie jest wiele rodzajów energii i jej poziomów tak jak wiele rodzajów, czy powłok cielesnych. Iluzorycznych ciał mamy pięć, plus dwa ciała duchowe i to już daje siedem poziomów świadomości i siedem poziomów energii coraz subtelniejszych w swym działaniu. Każdy poziom energii związany jest z określonym poziomem i jakością uczuć, które pobudzają do określonej jakości umysł. I odwrotnie, działanie umysłu ma określonym poziomie świadomości inicjuje uczucia związane z tym poziomem a więc utrwala dalsze działanie umysłu związane z tym poziomem świadomości.

Źródło energii jednak jest jedno, Najwyższe, jest to Ciajtania, Jaźń. To z Jaźni przejawia się energia zasilając wpierw najsubtelniejsze ciała i poziomy umysłu stopniowo degradując się aż do energii fizycznych i związanych z fizycznymi odczuciami bólu i przyjemności. Jest to jak kaskadowy wodospad. Energia nieużywana na wyższych poziomach nie spowoduje uaktywnienie wyższych poziomów świadomości. Tam gdzie jest pożytkowana dla działania umysłu i wywoływania określonych uczuć tam poziom świadomości się umacnia. Jeżeli panujesz nad tym, co cię inspiruje, jeśli chodzi o poziom doznań, to możesz umacniać te przejawianie uczuć, które mają wyższą wibrację a zarazem stopniowo odpuszczać te niższe. Tak budzisz umysł na wyższym poziomie świadomości. Ten proces jest znacznie szybszy w otoczeniu energii osoby o wyższym poziomie świadomości, pod warunkiem, że jest się na to samemu bardzo otwartym. Tym jest relacja mistrz - uczeń. Bez tej otwartości na przykład mistrza można całe swe życie przespać i jego boku.

Do Przebudzenia wszystkich czakr i otwarcia Sahasrary, tysiącpłatkowej czakry ciemieniowej potrzebna jest Boska Energia. Do postępu w rozwoju duchowym i ostatecznego Oświecenia potrzebna jest Boska Energia. Ta energia przejawia się w Kundalini, ta Energia przejawia się z samej Jaźni, jeśli tylko nie ma pokusy pożytkować jej do niższych poziomów świadomości. Boskim zamiarem jest ograniczenie tej energii by uczyć się mądrości w jej użytkowaniu. Jeśli będziesz jej używać do fizycznego poziomu, lub emocjonalnego poziomu, czy mentalnego, to nie poczujesz jej na poziomie Boskim. Tak jak nie można usłyszeć subtelnych dźwięków muzyki w hałaśliwej fabryce. Tak samo nie dozna się Boskich Uczuć, jak goni się za doznaniami zmysłowymi, lub intelektualnymi.

Wyższe kaskady energii są bardzo subtelne, do tego stopnia różnią się subtelnością sąsiednie kaskady, że bardzo trudno, wręcz niemożliwe jest zrozumienie osoby o jednym stopniu wyższym poziomie świadomości. Można jedynie bardzo się nastawić na odbiór inspiracji, by kiedyś rozbudzić się w wyższych uczuciach a potem wyższym rozumieniu, by następnie zmienić swe przejawianie, życie stosownie do tego rozumienia. To postawa uczenia się nowej percepcji, to postawa ucznia. Potem następuje długi okres rozwoju na danym poziomie świadomości w cyklu: uczucia -> zrozumienie -> przejawianie... ->  nowe uczucia -> nowe zrozumienie -> nowe przejawianie... Nowe przejawianie daje kolejne uczucia, te jako energia pobudza do dalszego poszerzenia rozumienia, które jest utrwalane w przejawianiu jako cnoty charakteru i styl życia na danym poziomie świadomości.

„Po owocach poznacie...”, czyli w przejawianiu cnót ukazujesz na jakim na prawdę znajdujesz się poziomie świadomości. Nie jest to kwestia deklaracjach umysłu, czy doznań uczuciowych, albo chwilowych uniesień. Sprawy które cię zajmują i jak na nie reagujesz są wizytówką widoczną dla wszystkich. Czy masz delikatną naturę, czy wybaczającą, czy cieszysz się z osiągnięć innych, czy w kontakcie z tobą inni czują się zainspirowani i docenieni, lub czują wsparcie, czy jesteś zawsze życzliwy i bezinteresowny, bez dominacji, bez własnych interesów do załatwienia, itd....? To sattwiczna natura dawania siebie, taką naturę ma Jaźń. Jest wiele cech do przejawienia na każdym poziomie świadomości, od demonicznych po Boskie. To jak się ostatecznie przejawiasz jest owocem twej pracy duchowej i o niej świadczy.

Wewnętrznie podniesienie w poziomie świadomości jest zawsze wcześniej, niż potrafi się to przejawić i zaczyna się od uczuć. Jakie uczucie takie myślenie, jakie myślenie takie działanie, a działanie po czasie utrwala charakter. Ograniczenie doznań i reakcji na niższym poziomie świadomości jest konieczne, by móc przejawiać się na wyższym poziomie. Trzeba jednak o to zabiegać w sensie zmiany wartościowania. Jeżeli doznania niższego poziomu świadomości są dla ciebie cenniejsze, niż ulotne chwile wyższych doznań, to się nie oszukuj. Ulotne chwile takimi pozostaną, a mogą i nawet te zniknąć. Bhagawan Sai Baba mówi, że jedna minuta złości niweczy energię miesiąca praktyki duchowej. To nieumiejętność oczyszczenia się z tego typu niskich reakcji powoduje, że nie można się już posunąć dalej a krąży się w kółko w tych samych duchowych doznaniach. To sprawia, że wyższe doznania nie staną się wyższym poziomem świadomości.

W naturze człowieka jest żyć w nieustannej błogości. Lecz kto jej doznaje, kto dziś się nią cieszy w każdej niemal chwili? Dla mnie jest to naturalne, ponieważ Boska Energia u mnie pozostaje Boska. Ananda, błogość jest Boską cechą. Człowiek spełniony w błogości nie ma problemu z dawaniem bez śladu brania. Lecz aby to nie były jedynie chwilowe doznania błogości, trzeba zmienić całego siebie, swoje życie, reakcje, przejawianie, nieraz otoczenie. Do tego trzeba mądrości i wiedzy. Musisz wiedzieć gdzie wypływa twoja energia. W których momentach jest tracona, niszczona, lub konsumowana najczęściej z powodu zachłanności na wrażenia. Nie ważne czy to wrażenia fizyczne, emocjonalne, czy intelektualne a nawet estetyczne duchowe. Wszystko to pochłaniacze Boskiej Energii. Każde skierowanie się pragnieniem ku trzem światom, czyli od fizyczności po duchowe światy sprawiają, że Boska Energia wypływa. Niech te wypływy wyschną, poprzez brak zainteresowania wszystkimi światami, jak cudne i inspirujące by nie były.

Skupienie w medytacji na Wewnętrznym Świadku. Świadek a nie aktor. Świadek, to ktoś kto się nie angażuje, to ktoś, kto nie ma wypływów Boskiej Energi, ten Świadek to Bóg w tobie, to ty, kiedy nie ma cię w świecie. Medytuj o Nim nieustannie i śpiewaj Jego imię, tak powstrzymasz własne wypływy ku trzem światom. Zaobserwuj tę zależność i ucz się z tego. Boska Energia, Boska Obecność w twym sercu pojawi się jako błękitne światło i będzie się rozszerzać coraz bardziej zalewając Anandą. Tylko podniesiony Boską Energią jaką jest pierwotnie, bez wypływów kanałami umysłu, doświadczysz coraz wyższej świadomości. Tylko tak ujawnić się będą spontanicznie kolejne poziomy mądrości aż do pełnego otwarcia Sahasrary i Oświecenia. Umysł kala Boską Energie, to znaczy degraduje nawet kiedy próbuje Ją określać, nie tylko kiedy używa dla swych pragnień. Umysł ma Ją jedynie adorować. Tylko tak się w Jej blasku oczyści. Dziś jest wiele terapeutycznych i „duchowych” kursów uzdrawiania i zmiany swojego życia, ale prawdziwą terapią jest sprawienie, by wszystkie wypływy twej Boskiej Energii wyschły. To esencja prawdziwej sadhany.

 Swami P. SaiSiwa

piątek, 3 października 2014

Świata wieczne wirowanie - wiersz

Świata wieczne wirowanie - wiersz (3.10.2014)

Świat...
Rozpuszcza się we mnie Mądrością
Gdzie sam pozostaję w Błogości
I na powrót go stwarzam Miłością
W mej Boskiej zabawie Wieczności

Swami P. SaiSiwa

czwartek, 2 października 2014

Kocham Więc Jestem - wiersz

Kocham Więc Jestem - wiersz (2.10.2014)


Przeczytałem 19 cech Premy
I ze wzruszenia się popłakałem...
A wiec jednak żyję - pomyślałem
„Kocham Więc Jestem” <3


Swami P. SaiSiwa