czwartek, 18 września 2014

Myślenie kontra namasmarana - dyskurs

Myślenie kontra namasmarana - dyskurs


Twoje myślenie jest powodem twojego zniewolenia jak i wszelkiego cierpienia, którego doznajesz. Wszystkie swe działania myśleniem stwarzasz a te przynoszą potem skutki, których musisz doświadczyć. Tak więc myślenie może skierować cię do wyzwolenia, albo niewoli. Niestety to jak człowiek myśli dziś pozostawia wiele do życzenia. Świat w którym dziś żyjemy jest zbiorowym skutkiem wcześniejszego myślenia. Popatrz jak jest zrujnowany zarówno ekologicznie jak i politycznie. Obecnie rządzą nami demony w ludzkiej skórze a wynika to z demonicznego myślenia ludzi. Odetnij więc myślenie, a całe zło zniknie.

Myślenie zniewala i prowadzi do jeszcze większego zniewolenia. Układa się w chmury i pasma, która stanowią filtr percepcji rzeczywistości. Ten filtr jest w aurze mentalnej jako jej sztywność, zaś myślenie w tych sztywnych strukturach widoczne jest jako szare chmury. Rzeczywistość zamiast być odbierana czysto, to w momencie percepcji już jest naładowana nawykowymi interpretacjami umysłu spowodowanymi nawykowym myśleniem. Za tym idą rutynowe emocje i reakcje pod dyktando wykrzywionego myślenia. Kiedy ta sztywność się utrzymuje lotos czakry ciemieniowej tak mocno się zamyka, że w umyśle zupełnie nie ma światła. Taki mroczny umysł widać. Jest jak czarny pokój z mnóstwem chaotycznie porozrzucanych przedmiotów.

Odetnij to. Wyrzuć myślenie do śmietnika. Myślenie nie daje wyzwolenia, ale daje niewolę. Myślenie może jedynie nakierować na wyzwolenie, dzięki właściwym myślom, a najwłaściwsze to: „odetnij to od siebie” i pozostań w „nie wiem”. Bądź bez myślenie, bez oceniania, bez porównywania, bez kalkulowania, bez planowania i bez wspominania, bez monologu gadatliwych myśli w głowie, itd... Nie układaj swoich myśli, ale wyrzuć wszystkie do śmietnika. Zobaczysz jaka ulga. To jest drugie wyzwolenie, to jest wyzwolenie z myślenia. Pierwsze wyzwolenie to wyzwolenie z pożądania, co wiąże się z świadomością ciała. Drugie wyzwolenie jest związane z umysłem manas, to wyzwolenie z nieustannego myślenia, tego niestrudzonego procesu, który zjada całą twoją boską energię i dlatego dni twoje są takie szare.

Co zamiast myślenia? - zapytasz. Namasmarana, albo namamantra. Czyli śpiewaj nieustannie imię Boga i pozdrawiaj Go we wszystkim. Nie sądź, że jak przestaniesz myśleć, to będziesz głupią istotą. Tak wielu sądzi. Nauka Zachodu nie poznała jeszcze natury umysłu, ledwie raczkuje w tej kwestii. Inteligencja to „umysł” duszy. To wyższa sfera umysłu, która wiąże się z inteligentnym, a więc rozumiejącym spojrzeniem, percepcją i nie jest związana z procesem myślowym. Myśli są jak przedmioty a inteligencja jak przestrzeń. Kiedy usuniesz zbędne myśli, czyli wszystkie myśli ujrzysz przestrzeń. Przestrzeni nie ma kiedy jest nawał przedmiotów, prawda? Porównać to można do lasu. Nie widać przestrzeni, kiedy jest się w gęstym lesie myśli. Kiedy wytnie się prawie wszystkie drzewa, widoczna jest przestrzeń. To jest Buddhi, inteligencja. Boska Świadomość natomiast jest podobna ponadwymiarowemu światłu, jest ponad przestrzenią inteligencji, ale ją oświetla.

Póki nie nauczysz się żyć w prawdziwej ciszy wewnętrznej, czyli bez myśli, to mantruj nieustannie. Jest jedna tylko przeszkoda w nieustanej namasmaranie. Wydawało by się, że to sen, ale nie. Sen nie jest zbyt trudną przeszkodą. Z myślą z jaką zaśniesz to i się z taką obudzisz. Nawet śmierć nie jest tak trudną przeszkodą, bo z jaką myślą odejdziesz, to i z taką powrócisz. Największą przeszkodą w namasmaranie jest fakt, że wydaje ci się, że twoje myśli mają jakąkolwiek wartość. Więc nie mają żadnej. Uwierz mi, wiem co mówię. Lecz z powodu tego fatalnego zauroczenia, że któraś myśl jest wartościowa umysł natychmiast porzuca namasmaranę by dalej jak głupi gonić za myślami, bo tam coś gdzieś wydaje się ważnego... Nawet tego nie zauważysz, a już wszystko się zmieniło. Ucz się więc skupienia na tym jednym punkcie, na namasmaranie. Niech w końcu wypleni ona wszystkie te żarłoczne chwasty.

Sprawdź sam. Wejdź na szczyt góry swych myśli i rozejrzyj się. Która z tych tak ważnych myśli towarzyszy ci nieustannie, bo niby jest taka cenna i ważna? Warty „ważnych myśli” zmieniają się co minutę. Sprawdź w zegarkiem w ręku a zrozumiesz co to znaczy, kiedy mówię, że myśli nie mają żadnej wartości. Myśli służą tylko do przemieszczania się umysłu, ale same w sobie nie stanowią wartości. Są jak samochód, środek transportu i zamiast go trzymać w garażu a samemu wygodnie odpoczywać w domu, to ty skulony śpisz na tylnych siedzeniach twego pojazdu.

Od dziś, od teraz wytrwaj w namasmaranie. Oczyść aurę mentalną do czystej przestrzeni inteligencji Buddhi i niech w niej wzejdzie Ciajtania - światło Boskiej Świadomości. Miej wiarę i wytrwałość. Promieniej szczęściem, które jest twoją własną naturą. Taki ci błogosławię,
 Swami P. SaiSiwa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.