środa, 13 lutego 2013

Dzień AtmaTantry.


Dzień AtmaTantry.

Dziś jest szczególny dzień: 2013-02-13. Miesiąc i dzień mają te same cyfry co rok. Jutro 14 luty, Walentynki, dzień zakochanych. To czas doczesnej miłości. Sai Baba w rozmowach z Ammą ustanowił 7 luty dniem wiecznej, boskiej miłości. Siedem jest liczbą czakr kundalini. 14 = 2 * 7, co oznacza dwie osoby, dwie kundalini i razem 14 czakr. Tak więc 14 lutego to miłość w dwójni, w iluzji. Kiedy kochankowie osiągają jedność w formie Andraneśwara wtedy jest tylko 7 czakr. Jedność to boskość, to wieczne zjednoczenie na poziomie wszystkich czakr, dlatego 7 luty to czas jedności Śiwa-Śakti.
Do dziś to nie było dla mnie istotne, a powinienem o tym napisać 7 lutego. Teraz to nadrobiłem. A co z 13 lutym? Dziś Bóg w formie Śakti, a dokładnie SaiŚakti, ponieważ przyszła do mnie z Sai i jest tym samym Sai, zainspirowała mnie i skłoniła do pisania o AtmaTantrze. To trochę potrwa, będzie wiele odcinków na przestrzeni większego czasu, piszę tylko dlatego, że to ten szczególny dzień stał się dniem narodzin AtmaTantry. 13 jest liczbą Śakti a jedną z aktywności Bogini Śakti jest Tantra, czyli transformacja poprzez żeński aspekt energii seksualnej. (Ja z kolei urodziłem się  13-go co podkreśla mój związek z Śakti). Stąd logiczne, że 13 luty jest dniem Tantry.

AtmaTantra.

Podstawą Atmatantry jest kamadahana.

Dlaczego pisać o AtmaTantrze? Czym jest AtmaTantra? Skąd ta nazwa?

Dlaczego pisać? Jest to mi od lat przeznaczone i jest to częścią drogi Śakti Marga, jako że jest to jedna z aktywności Boskiej Matki. Bez tej aktywności nie mogłaby istnieć ludzkość ani świat w ogóle. Jeżeli to tak ważna energia to mądrze jest ją „zaprząc” do Oświecenia. Ale zanim osiągnie się oświecenie, to potrzebna jest transformacja i ta energia tu odgrywa kluczową rolę w AtmaTantrze. Wchodzimy w 1000 letni okres Sathya Jugi. Nazywam tę wyjątkową epokę Prema-Satja Jugą. To juga Śiwa-Śakti, Śiwa to Satja – Prawda, a Śakti to Prema – Miłość. W tej epoce wszystkie pary będą Śiwa-Śakti, lub sanjasinami, jeśli wybiorą samotność.

Czym jest AtmaTantra? AtmaTantra to droga do doskonałości związków. Na tej drodze zaprzęga się i pracuje z najważniejszą energią napędzającą świat – erotyczną, czyli męsko-żeński dualizm. Jednakże podstawą AtmaTantry jest kamadahana – czyli wyplenienie i wypalenie z siebie wszelkiej lubieżności. Sama kamadahana jest połową drogi. Nie na lubieżności się buduje błogość. Ja przeszedłem kamadahanę na trzech poziomach, doczesnym, mentalnym i duchowym. Kamadewa jest bogiem erotyzmu, to odpowiednik Erosa. To niebiańska miłość. Jednakże AtmaTantra idzie ponadto. Ponad Kamadewą jest Kameśwara, czyli sam Śiwa. On daje Oświecenie. To ten poziom, cel AtmaTantry. Jednakże dzisiejszy świat żyje na poziomie Kamasury – demonicznej wersji erotyzmu. Tak więc AtmaTantra swymi technikami dokonuje transformacji od poziomu Kamasury, poprzez poziom Kamadewy aż do boskiego Kameśwary.

Skąd ta nazwa? Już w 2008 wiedziałem, że wolą Boga jest bym pisał o Tantrze, ale ja nie chciałem. W Oświeceniu nie jest mi do niczego potrzebna. Jestem wolny od tego i jakichkolwiek przagnień. Ale ukochany Sai na tę argumentację odparł, że właśnie dlatego się nadaję, gdyż będę obiektywny. Moim drugim argumentem za „nie” było iż Kali Juga w ogóle nie nadaje się na Tantrę. W tej epoce hipokryzji i zakłamania mamy do czynienia jedynie z paradą lubieżności a nie Tantrą. Tantra zanikła. Musiało upłynąć pięć lat abym zrozumiał, że nie chodzi o mnie ale o ludzi, którzy tak się w tym zagubili, iż nie wiedzą jak mają szczęśliwie tworzyć i żyć w swoich związkach, jak mogą doświadczyć najwyższej boskiej energii erotycznej. Aby całkowicie się odciąć od chorych dzisiejszych wynaturzeń pseudo-Tantry dodałem przedrostek Atma, co znaczy, że chodzi o odkrywanie boskości w człowieku, Atmy. To był mój twardy warunek. Stąd ta nazwa, ale i skutek. Otóż w AtmaTantrze chodzi o to co wewnętrzne a nie zewnętrzne, nie zewnętrzne formy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.